Joga hormonalna to nie jeno trening fizyczny.

Współczesne społeczeństwo wydaje się mieć lepszą przytomność co do spraw naszego zdrowia. Obywatele zazwyczaj zdają sobie sprawę, iż równie ważny jak np. właściwa dieta, jest ruch. Sport teraz zajmuje wysokie miejsce w hierarchii wspólnych przyjemności, a równolegle potrzebnych rzeczy do dokonania w trakcie dnia. Obfitiść różnorodnych dyscyplin i koncepcji gimnastycznych zapewnia wyselekcjonowanie przez każdą osobę systemu ćwiczeń dobrego w sam raz dla niej. Możność wymieniania się doznaniami na ów temat pomiędzy zapaleńcami konkretnej dyscypliny, chociażby przez dzielenie się opinią w mediach społecznościowych, znacznie tu upraszcza. Następującym etapem jest już wynalezienie grupy ćwiczeniowej czy też – zależnie od zainteresowań – indywidualnego cyklu zajęć i zapoczątkowanie przychodzenia na seanse. O ile rodzaj ćwiczenia gimnastyki zadowoli preferencje, następuje zwykle okres prawdziwych ćwiczeń.

 joga hormonalna

Atrakcyjną myślą okazuje się być joga hormonalna. To coś o wiele więcej niż jedynie trening – ma ona zalety lecznicze. Wskutek niej można ponownie uruchomić powstawanie żeńskich hormonów. Polega na wewnętrznym masażu, silnych technikach oddychania, a także ukierunkowaniu energii życiowej na organy odpowiadające za pracę układu dokrewnego. Rozwija kondycję, usuwa skutecznie dużo uciążliwych, przykrych wręcz przypadłości. Ćwiczenia wchodzące w skład tego typu jogi oddziaływają wprost na jajniki, tarczycę, przysadkę, nadnercza.

Ów tryb gimnastykowania się polecany jest kobietom rozpoczynającym czas menopauzy i przekwitanie, mającym problemy z rozrodczością, ujętym zakłóceniami hormonalnymi (np. zespołem policystycznych jajników, zaburzeniami cyklu menstruacyjnego, silnym PMSem).

W pierwszej chwili niezbędne są szczegółowe konsultacje z terapeutką, która dobierze do danego problemu odpowiednie pozycje.