Parę porad dotyczących badań nosa

Ostatnio doceniłem profesję laryngologa. Moje dziecko już jakiś czas ma problem z oddechem. Podczas nocy spostrzegliśmy, iż wzdycha jedynie poprzez usta, co skutkuje suchym przełykiem oraz chwyta migiem zapalenie krtani. Jednocześnie co sekundę ma katar, który nagminnie finalizuje się przepisaniem antybiotyku, gdyż nie może dobrze oczyścić zatok, a bakterie posiadają idylliczne miejsce do rozwoju i w rezultacie robią swoje. Znaleźliśmy niesłychanie rekomendowanego przez matki doktora plus udaliśmy się na wizytację. Niesłychanie sympatyczny pan medyk spojrzał dziecięciu do gardełka, poświecił tam latarką, lecz na nieszczęście nie dało rady bez płaczu, dlatego że był zmuszony zastosować patyczek, tak aby unieruchomić sobie język. Moje dziecko tego nie cierpi. Na szczęście poczynił to bardzo szybko.

wziernik nosowy

Wziernik nosowy – przydatne narzędzie do badania zatok

Następnie zabrał się za egzaminowanie nosa. Jak chwycił do dłoni wziernik nosowy
me dziecko stanęło przerażone, jako że nigdy czegoś tego typu nie widziała. Widząc to, medyk najsampierw zezwolił jej obejrzeć taki szczególny sprzęt plus zaznajomić się z nim. Wziernik nosowy, według mojej córeczki, wyglądał niczym dziób kaczki, jaka chce porozglądać się w jej nosku, czy nie ma tam czegoś do spożycia. Precyzyjnym ruchem lekarz delikatnie wetknął wziernik do nosa oraz trochę go poszerzył, rozświetlając sobie światełkiem założonym na głowie. Był w stanie w tego rodzaju sposób niezwykle precyzyjnie i głęboko dojrzeć, co zalega w niewielkim nosie. Wziernik nosowy dopuścił błyskawicznie wykryć powód uprzednich kłopotów mej córy ze zdrowiem. Wyszło na jaw, że ma niejednolitą przegródkę nosową, mimo że w życiu nie posiadała połamanego nosa. W związku z tym jedna dziurka w nosku była definitywnie niedrożna plus w tamtym miejscu bakterie zdołały bezproblemowo się rozwijać, nie martwiąc się, iż żyją w przewiewie. Wystarczyło niewielkie urządzenie jak wziernik nosowy w zwinnych rękach doktora, żeby parunastomiesięczne uciążliwości zdiagnozować i być w stanie zająć się zarzewiem kłopotu.