Rehabilitacja

Mam swój własny gabinet, w którym prowadzę rehabilitację. Co prawda to tylko jeden pokój w moim mieszkaniu, ale zaopatrzyłam go we wszystkie najpotrzebniejsze sprzęty. Mam materace do ćwiczeń o różnym stopniu twardości, wałek rehabilitacyjny i półwałek rehabilitacyjny, drabinki na ścianach… Mam wszystko, co można znaleźć w profesjonalnym gabinecie do rehabilitacji, tylko, że to wszystko jest w moim mieszkaniu. Myślę, że nie przeszkadza to jakoś bardzo moim pacjentom. Wydaje mi się, że doceniają to, że udało mi się zbudować to wszystko sama i, że potrafię połączyć życie prywatne z zawodowym. A z resztą muszę przyznać, że takie pracowanie w mieszkaniu jest bardzo wygodne. Kiedy mam ochotę na przerwę, może po prostu odłożyć moje materace do ćwiczeń i pójść zrobić sobie herbatę we własnej kuchni. Jednak największą zaletą jest to, że nie muszę nigdzie dojeżdżać i wracać. Kiedy pracowałam w szpitalu, najbardziej przeszkadzały mi dojazdy właśnie. Zajmowało mi to stanowczo za dużo czasu. Jak można dojeżdżać godzinę do pracy i godzinę z pracy i nie narzekać? Moim zdaniem nie jest to możliwe. To był główny powód tego, dlaczego zrezygnowałam z tej pracy. Nie zrozumcie mnie źle, bardzo ją lubiłam i miałam tam dużo pacjentów, ale po prostu nie mogłam znieść tego marnowania czasu. Dlatego postanowiłam, że kupię własne materace do ćwiczeń i półwałek rehabilitacyjny i zacznę własny biznes. To dla mnie nie tylko duża wygoda, ale też spora podwyżka. Wiadomo, że kiedy pracuje się jako prywatny rehabilitant, to zarabia się dużo więcej, niż taki w szpitalu. Jednak jak mówię, nie był to główny powód mojej zmiany pracy. Teraz mam trochę mniej pacjentów, niż miałam w szpitalu, ale zarabiam prawie dwa razy więcej. W zasadzie myślę, że mogę polecić takie rozwiązanie każdemu lekarzowi. Z drugiej jednak strony wiem, że ktoś musi pracować w szpitalach, bo nie każdego stać na prywatne leczenie. Cieszę się, że ja już nie muszę się tam męczyć. Jednak praca w domu to najlepszy rodzaj pracy dla mnie.
 http://erehabilitant.pl/